O mnie

26.8.18 Weronika 0Komentarze


Nazywam się Weronika Wijas i jestem dyplomowanym kosmetologiem. Studiowałam kosmetologię na Wyższej Szkole Inżynierii i Zdrowia w Warszawie. 
 Obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii i pracuję, jako analityk danych. Porzuciłam pracę kosmetologa dla pracy w biznesie, nie mniej, zadecydowałam jednak, że kosmetologia w moim życiu jest ważna na tyle, że powróciłam do pisania bloga na ten temat. Prywatnie, stale aktualizuję swoją wiedzę zawodową, czytam najnowsze badania naukowe i artykuły w tej dziedzinie oraz obserwuję nowości na rynku beauty.
 Poza pielęgnacją skóry twarzy, mocno interesuję trychologią - jest to dziedzina kosmetologii zajmująca się analizą i leczeniem problemów skóry głowy. Można powiedzieć, że jestem wyważoną włosomaniaczką. Moje włosy są typowymi włosami blond - cienkie, o średniej porowatości i z tendencją do falowania, gdy są lekko zaniedbane. Są względnie gęste, w dosyć dobrej kondycji, z długością za ramiona. Moim celem są gęste, pełne blasku włosy do talii.
Nie jestem fanką makijażu. Delikatny podkład, lekko podkreślone brwi, rozświetlona skóra i jasnoróżowy błyszczyk (ewentualnie pół-transparentna szminka) w zupełności wystarczają mi, by czuć się pewnie i świeżo w ciągu dnia. Na wieczorne wyjścia delikatną pomadkę zastępuję czerwoną szminką i...voila
 O ile za makijażem nie przepadam i nie mam najmniejszego problemu, by wyjść bez niego z domu, tak bez użycia perfum czuję się...naga. Jestem zaawansowanym perfumoholikiem - beznadziejny przypadek, jednakże, kocham to uzależnienie.. Interesuje mnie wszystko, co z nimi związane...od sposobu produkcji, poprzez składy, aż po projekty flakonów. Oprócz samych perfum, zgłębiam wiedzę na temat aromaterapii, świec zapachowych i olejków eterycznych.
 Uwielbiam małe klimatyczne kawiarnie, karmelową latte-macchiato, leniwe popołudnia z książką i lampką wina. Kocham też podróże - w obrębie kraju, w którym mieszkam, ale również poza nim. Do tej pory odwiedziłam Szwecję, Szkocję, Anglię, Niemcy, Francję, Hiszpanię, Słowację, Włochy, Grecję i, oczywiście, Polskę. W planach mam Zjednoczone Emiraty Arabskie, Stany Zjednoczone i Państwo Środka, czyli Chiny.